Prawo pokrewne w akcji: wydawcy ruszają po wynagrodzenie
Damian Flisak
Prawo pokrewne do publikacji prasowych zostało wprowadzone do polskiego porządku prawnego w 2024 r. jako odpowiedź na postępujący „drenaż” treści prasowych przez globalne koncerny technologiczne. Przez lata podmioty te budowały swoją rozpoznawalność, wiarygodność oraz wartość ekonomiczną m.in. na agregowaniu, indeksowaniu i prezentowaniu treści wytwarzanych przez redakcje, nie ponosząc realnych kosztów ich powstania i – co do zasady – bez wypłaty wynagrodzenia wydawcom. W efekcie dochodziło do sytuacji, w której użytkownik otrzymywał skondensowaną informację (np. w wynikach wyszukiwania, feedach czy usługach typu discovery), często bez potrzeby sięgania do źródła, podczas gdy ciężar finansowania profesjonalnego dziennikarstwa pozostawał po stronie wydawców. Nowe prawo ma temu przeciwdziałać, a jego celem jest zapewnienie wydawcom możliwości kontroli nad eksploatacją publikacji prasowych w środowisku cyfrowym oraz zagwarantowanie udziału w przychodach generowanych przez tę eksploatację.
Wzmocnienie ochrony treści prasowych
Prawo do publikacji prasowych obejmuje korzystanie z treści prasowych w internecie, w tym ich wykorzystywanie w newsletterach, przeglądach prasy, usługach agregujących i rekomendujących treści (takich jak Google Discover), a także prezentowanie fragmentów artykułów w wyszukiwarkach. Kontrowersje, które powinien rozstrzygnąć Trybunał Sprawiedliwości UE, dotyczą wyświetlania treści prasowych na platformach społecznościowych, na których trafiają one do użytkownika poprzez algorytm. W takich przypadkach do rozstrzygnięcia pozostaje pytanie, czy platforma pełni jedynie funkcję technicznego pośrednika, czy też – poprzez selekcję, organizację i promowanie treści – sama staje się podmiotem korzystającym z publikacji prasowych.
Trzeba wyraźnie podkreślić, że prawo pokrewne do publikacji prasowych nie zastępuje dotychczasowych uprawnień, lecz funkcjonuje obok nich. Po pierwsze, nadal istnieją prawa autorskie przysługujące twórcom poszczególnych tekstów dziennikarskich. Po drugie, wydawca dysponuje prawami do całości publikacji jako utworu zbiorowego. Prawo pokrewne stanowi zatem kolejny filar ochrony, ukierunkowany na ekonomiczny aspekt eksploatacji publikacji prasowych w środowisku cyfrowym.
Uprawnionymi z tego prawa są wydawcy prasy, przy czym polski ustawodawca wprowadził rozwiązanie szczególne, polegające na obowiązku podziału uzyskanych środków z dziennikarzami w wysokości 50%. Jest to mechanizm wyjątkowy na tle innych państw członkowskich UE, wzmacniający udział twórców w korzyściach wynikających z eksploatacji ich pracy.
Mechanizm mediacyjny
Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że w Polsce – jako jednym z nielicznych państw Unii Europejskiej – udało się stworzyć względnie kompleksową procedurę dochodzenia wynagrodzenia z tego tytułu. Mechanizm ten ma charakter dwuetapowy: w pierwszej kolejności przewidziano postępowanie mediacyjne prowadzone przed Prezesem UKE, którego celem jest wypracowanie porozumienia pomiędzy wydawcami a platformami cyfrowymi, a w razie jego braku – otwarta pozostaje droga sądowa. Jest to rozwiązanie systemowo istotne, gdyż samo ustanowienie prawa bez efektywnego mechanizmu jego egzekwowania pozostawałoby w dużej mierze iluzoryczne. Organizacje reprezentujące wydawców prasy wszczęły postępowania mediacyjne przed Prezesem UKE na początku 2026 r., inicjując tym samym pierwszy etap praktycznego dochodzenia wynagrodzenia od platform cyfrowych.
Praktyczna realizacja prawa pokrewnego napotyka obecnie istotne trudności. Postępowania mediacyjne trwają i mają charakter złożony, co wynika m.in. z asymetrii informacyjnej pomiędzy stronami, braku transparentnych danych dotyczących skali wykorzystania treści oraz fundamentalnych sporów co do zakresu zastosowania prawa. W konsekwencji należy liczyć się z tym, że w przypadku braku porozumienia spory będą kontynuowane przed sądami, co w praktyce może oznaczać kilkuletni horyzont sporów.
Trenowanie modeli AI
Jednocześnie należy wyraźnie odróżnić omawiane prawo pokrewne od problematyki wykorzystywania treści do trenowania modeli sztucznej inteligencji. Choć oba zagadnienia dotyczą eksploatacji treści w środowisku cyfrowym, mają one odmienny charakter prawny. Prawo pokrewne do publikacji prasowych odnosi się do wtórnego udostępniania i ekonomicznego wykorzystania gotowych publikacji. Trenowanie modeli AI wiąże się z wykorzystaniem treści prasowych jako przedmiotu analizy danych w celu nauczenia modeli AI otaczającej rzeczywistości. To ostatnie zagadnienie stanowi z prawnego punktu widzenia duże wyzwanie i nadal pozostaje w fazie kształtowania. Na poziomie unijnym trwa dyskusja nad tym, w jaki sposób powinien zostać ukształtowany system wynagradzania za wykorzystywanie treści do trenowania modeli. Choć treści medialne stanowią jedynie część zbioru materiałów wykorzystywanych do trenowania modeli, w praktyce to właśnie publikacje prasowe – ze względu na ich wysoką jakość, aktualność i wiarygodność – mają szczególną wartość dla dostawców narzędzi generatywnej AI. Ta okoliczność nie powinna być pozbawiona znaczenia w toku dyskusji nad ustaleniem wynagrodzenia w odpowiedniej wysokości.
Tekst powstał we współpracy z Fundacją Blue Dragon Institute