Ci, którzy patrzą władzy na ręce

O książce „My, lokalni” w „Tygodniku Powszechnym”

Na łamach „Tygodnika Powszechnego” ukazał się obszerny tekst Jacka Pawłowskiego poświęcony kondycji mediów lokalnych w Polsce oraz książce „My, lokalni. Historie dziennikarzy i mediów lokalnych w Polsce”, wydanej w ramach programu „Media Forum.Rozwój Lokalny” .

„Lokalna demokracja wcale nie wygląda tak pięknie jak w micie o najbardziej udanej z polskich reform. Świadczą o tym losy ludzi, którzy uwierzyli, że w III RP będą mogli patrzeć władzy na ręce i pisać prawdę” – czytamy w tekście Pawłowskiego.

Artykuł pokazuje kulisy pracy niezależnych redakcji działających poza dużymi ośrodkami – ich codzienne zmagania z presją lokalnej władzy, problemami finansowymi i próbami ograniczania wolności słowa. Autor przywołuje historie dziennikarzy i wydawców z całej Polski, którzy od lat patrzą samorządom na ręce, ujawniają nieprawidłowości i budują lokalną debatę publiczną mimo licznych trudności.

Publikacja w „Tygodniku Powszechnym” to ważne wyróżnienie dla książki i samego programu „Media Forum. Rozwój Lokalny”, którego celem jest wspieranie niezależnego dziennikarstwa lokalnego oraz wzmacnianie jakości debaty publicznej w małych i średnich miejscowościach.

Książka „My, lokalni”, autorstwa Andrzeja Andrysiaka i Jacka Pawłowskiego, to opowieść o ludziach, którzy mimo presji politycznej i ekonomicznej nie rezygnują z misji informowania mieszkańców i kontrolowania lokalnej władzy. To także ważny zapis przemian polskiej demokracji lokalnej ostatnich dekad.

Zachęcamy do lektury zarówno artykułu w „Tygodniku Powszechnym”, jak i samej książki – to ważny głos w dyskusji o przyszłości niezależnych mediów i jakości życia publicznego w Polsce lokalnej.

Tekst w „Tygodniku Powszechnym”: https://tiny.pl/99t-bf9bj

Książkę można kupić na przykład tu: https://tiny.pl/g47j0wz8c

Na zdjęciu Alicja Molenda, twórczyni i wydawczyni tygodnika „Przełom”, jedna z bohaterek książki „My, lokalni”

Zdjęcie: Adam Wołosz